ŚWIADECTWA

Mów moimi ustami...

 

Świadectwo Marty

Po rekolekcjach "Jezus wzruszył się głęboko" (Gdańsk-Świbno lipiec 2010)

Od czterech lat jeździłam na rekolekcje "Uwielbienie Boga tańcem" do Gdańska i akurat w tym roku nie składało się, bym pojechała... Orlinki znam jak własny dom i to miejsce mimo skromnych warunków wygrywa z innymi ośrodkami czysto wypoczynkowymi przede wszystkim niesamowitą aurą Ducha Świętego, spokojem i miłością.

Wiedziałam, że Ewa Witkowska, działająca w Orlinkach, jako psycholog prowadzi różnego rodzaju weekendowe warsztaty i zaczęłam czegoś szukać na stronie internetowej.

Okazało się, że to co było ciekawe już się "przeterminowało, a to co jest aktualne nie pasuje mi.
Szukałam więc dalej i trafiłam na opisy dwóch terminów rekolekcji prowadzone przez małżeństwo Gajdów:

"Adam i Ewa razem" oraz "Jezus wzruszył się głęboko".

Bardzo chciałam pojechać na jakieś rekolekcje z Łukaszem, moim Mężem, ze względu na niewielką ilość dni urlopowych jakie pozostały do końca roku. Porozmawialiśmy i zaakceptowaliśmy taką formę "urlopu" i jednocześnie pracy nad sobą. Szczęście i radość w sercu. Następnego dnia zadzwoniłam do Marcina zapisać nas i okazało się, że na żadne z wybranych rekolekcji nie możemy pojechać razem...bo pierwsze nie są dla małżeństw, a na drugie nie można się wybrać z nikim bliskim, ze względu na dobre przeżycie warsztatów terapeutycznych. Mina mi zrzedła nieco, przyjęłam to z taką pokorą, na jaką było mnie akurat stać. Zostawiłam temat rekolekcji.

Potem w mojej wspólnocie w Warszawie wybrałam się na warsztaty tańca, ostatnie w roku akademickim, a na zakończenie każdego spotkania zawsze rozdawane są kolorowe papierowe serduszka ze słowem bożym. Wylosowałam zielone (bo jeszcze takiego koloru nie miałam). Odwracam, a tam fragment:

"Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go."

Mało tego, że zawierały się tam słowa: "wzruszył się głęboko" te trzy słowa były napisane wytłuszczonym drukiem!
Wiedziałam już, że to nie są rekolekcje dla nas - małżeństwa, ale dla mnie... i z takim nastawieniem jechałam, bez względu co się będzie działo, będzie to dobre i potrzebne.

Początek rekolekcji był zaskakujący, ze względu na mało czasu wolnego, ale szybko dotarło do mnie, że to nie jest urlop... Wszystko co działo się w ciągu następnych godzin i dni, każde wypowiadane zdania konferencji, modlitwy, wyśpiewane pieśni, ludzie, spojrzenia, uśmiechy, kruszyły cały mój "znerwicowany świat wewnętrzny".

Bóg dokonał istnej rewolucji w mojej psychice, nic już nie będzie takie samo jak wcześniej. Widzę całą tę olbrzymią machinę z zewnątrz, widzę jak wykrzywia odbiór rzeczywistości, siebie i innych ludzi.

Dzień przed wyjazdem na rekolekcje byliśmy z Mężem na pierwszym spotkaniu terapii małżeńskiej. Moje oczekiwania co do dalszej drogi rozwoju psycho-duchowego, po powrocie znacznie się zmieniły, rzeczywiste problemy widzę zupełnie gdzie indziej niż wcześniej.

Dziękuję Bogu, prowadzącym i uczestnikom rekolekcji za wspaniały i owocny czas, za pomoc w moim mozolnym procesie dojrzewania... za wszelkie dobro jakiego doświadczyłam w ostatnim czasie. To wspaniałe dary od Niego!

Dodatkowo, działy się inne cudowne rzeczy. Tuż przed wyjazdem nad morze, Łukasz dostał telefon od kolegi, że chętnie go zatrudni na jeden dzień, a praca będzie w... Gdańsku :) Upieczone zostały aż trzy pieczenie na jednym ogniu, praca duchowa, dodatkowe pieniądze z pracy Męża, kilkudniowy po-rekolekcyjny wspólny urlop, którego miało nie być :)

Łukasz, jak dojechał do mnie po rekolekcjach, kilka razy zwrócił uwagę, że dziwnie się zachowuję, jakaś inna jestem i tak na niego jakoś łaskawym okiem patrzę... Zapytałam, czy mam przestać, skoro tak mi wypomina. Żywo i z uśmiechem od ucha do ucha odpowiedział: Nieee, tak jest dobrze! :-)

Chwała Panu!
Marta

Fundacja

Fundacja TheosisJeśli chcesz, możesz wesprzeć materialnie nasze działania. Aby dowiedzieć się więcej zajrzyj na stronę Fundacji Theosis - www.fundacjatheosis.pl.

Newsletter

Jeżeli chcesz dostawać od nas wiadomości i zaproszenia zamów newsletter.
captcha 
Regulamin

Przyjaciele Miłości Miłosiernej
Fundacja Theosis
2017